Napoje – czy ma znaczenie co i kiedy piję?

Częstym błędem wśród osób rozpoczynających swoją przygodę ze sportem jest skupianie się wyłącznie na komponowaniu posiłków, nie przywiązując większej wagi do tego co piją na co dzień. W niektórych przypadkach ignorowanie tematu napojów może mieć nieprzyjemne skutki.

Najważniejszą kwestią będzie tutaj wartość kaloryczna niektórych napojów. Wypijając tylko 2 szklanki słodzonego napoju (przyjmuję stężenie cukru 11g/100ml, występujące w coli i jej podobnych) dostarczamy aż 55g cukru, co niesie za sobą 220kcal. Podczas cyklu redukcyjnego taka ilość kalorii z cukru już może znacząco osłabić nasze efekty. Tak samo sprawa ma się w przypadku soków owocowych, które mają podobne stężenie cukru. I niestety soki nie są zamiennikiem dla świeżych owoców, między innymi ze względu na brak błonnika, niższą ilość mikroelementów w procesie przetwarzania, większe zagęszczenie kaloryczne, oraz mniejszy indeks sytości. Sokom bliżej do gazowanych napojów niż do owoców w całości. Osobiście staram się, by cała moja pula kaloryczna była przeznaczana na stałe posiłki, zwłaszcza podczas redukcji gdzie ilość pokarmu może być ograniczona. Zamiast wspomnianych dwóch szklanek napoju, lepiej zjeść np. dwa banany, które niosą za sobą więcej wartości odżywczych i zapewniają większą sytość w ciągu dnia.

Warto też spojrzeć na jakość napojów, pomijając wartość kaloryczną. Woda wysokozmineralizowana jest cennym źródłem minerałów, jak wapń czy magnez, które mają wpływ zarówno na stan naszego zdrowia jak i sylwetki. Wody niskozmineralizowane i kolorowe napoje niestety mają działanie przeciwne, mogą wręcz pozbawiać organizm pewnych ilości minerałów. Oczywistym minusem także będzie obecność syntetycznych dodatków takich jak barwniki i aromaty w kolorowych napojach. Moim subiektywnym spostrzeżeniem jest także nasilony apetyt wywołany napojami „light”, słodzonymi syntetycznymi zamiennikami cukru. Myślę, że warto zwrócić na to uwagę.

W pewnych sytuacjach możemy sięgnąć również po bardziej funkcjonalne napoje, jak kawa czy napary z różnych ziół. Korzyści płynące ze spożycia kawy opisałem tutaj . Odpowiednio dobierając zioła, możemy między innymi zwiększyć poziom energii, poprawić koncentrację, czy obniżyć reakcję stresową. Skutkować to może większą motywacją do działania i częstszym podejmowaniem drobnych aktywności, co oznacza większe zużycie energii w ciągu dnia.

Ważny jest także czas w którym pijemy dane napoje. Problematyczne może być popijanie w czasie posiłku i pewien czas po nim, zwłaszcza u osób uskarżających się na refluks. Mogłoby to spowodować spowolnienie trawienia i dłuższe zaleganie pokarmu w żołądku. Optymalne byłoby pozostawienie około godziny po posiłku bez dostarczania płynów. Picie kawy czy herbaty w trakcie posiłku może skutkować także słabą absorpcją m.in. żelaza. Natomiast wypicie kawy pewien czas przed posiłkiem może spowodować nasilone wytwarzanie kwasu żołądkowego, co usprawni proces trawienia. Z kolei picie kalorycznych napojów pomiędzy posiłkami może wywołać niekorzystną reakcję hormonalną i utrudniać pracę nad sylwetką.

Podsumowując – napoje najlepiej spożywać pomiędzy posiłkami, oprócz napojów słodzonych – te w ogóle nie powinny występować w naszej diecie. Najbardziej pożądanymi napojami w diecie osoby dbającej o zdrowie i sylwetkę są woda wysokozmineralizowana, oraz w niektórych przypadkach kawa i napary z indywidualnie dobranych ziół.

W razie niejasności – zadawajcie pytania w komentarzach, postaram się zaspokoić Waszą ciekawość.

napoje - czy ma znaczenie co i kiedy piję